|
Didier Defago nie będzie się odwoływał |
|
|
Szwajcarski narciarz Didier Defago uznał dyskwalifikację jaką nałożono na niego po zwycięstwie w zawodach alpejskiego Pucharu Świata w superkombinacji, jakie odniósł w niedzielę we francuskiej miejscowości Val d'Isere. (sport.wp.pl / PAP) Defago był najlepszy w zawodach składających się z jednego startu w zjeździe oraz pojedynczego przejazdu w slalomie, ale po ich zakończeniu delegaci FIS stwierdzili u niego niezgodną z regulaminem wysokość płyty pod wiązaniem i nałożyli dyskwalifikację. W tej sytuacji zwycięstwo przypadło drugiemu na mecie Austriakowi Michaelowi Walchhoferowi. "Faktycznie to był błąd techników z naszej ekipy i mogę tylko zaakceptować tę decyzję oraz nie występować z odwołaniem" - powiedział na konferencji prasowej Szwajcar, który przez dyskwalifikację stracił nagrodę w wysokości 75 tysięcy euro, a także potencjalne premie od sponsorów za zwycięstwo. W środę Defago uczestniczył w pierwszym treningu przed sobotnim zjazdem PŚ, który odbędzie się w Val Gardenie. W piątek narciarze będą rywalizować w tej włoskiej miejscowości w supergigancie. Właśnie w Val Gardenie odniósł jedyne zwycięstwo pucharowe w karierze, triumfując tu w supergigancie w 2002 roku.
|